Posts Tagged ‘fotografia sportowa’

Scandaliczna Sardynia

Maj 4, 2018

 

%Zdjęcia %Fotografia

Sardynia…

Jeszcze dwa miesiące temu, gdyby ktoś mi powiedział, że odwiedzę w tym roku tę wspaniałą wyspę to oczywiście bym go wyśmiała ;) A wystarczyła jedna propozycja znajomych, w odpowiednim dla mnie czasie, kupiłam bilet bez większego namysłu (jedynie 490zł w dwie strony!) i tym sposobem, dzięki Scandal Travel, spędziłam wspaniałe dwa tygodnie w przepięknym miejscu i przede wszystkim z cudownymi ludźmi! :)

Leciałam tam z myślą o zmianie otoczenia, odpoczynku, robieniu zdjęć, leżeniu na plaży i przeczytaniu w końcu książki, na którą wiecznie brakowało mi czasu w Polsce. Okazało się, że i tam nie za wiele miałam czasu na przeczytanie nawet jednej strony ;) ale za to wszystkie te dni spędzone na Sardynii, były w pełni aktywne, co sprawiło, że uśmiech nie schodził mi z twarzy!! I chyba właśnie o to mi chodziło decydując się na wyjazd, aby wrócić pełna uśmiechu i gotowości do działania w zbliżających się obowiązkach, które czekały mnie w Polsce. Dziś, po dwóch tygodniach od powrotu, mogę spokojnie stwierdzić, że się udało! Wyjazd przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, a ekipa Scandalu zadbała o każdy szczegół, aby było wesoło, aktywnie i pyyyysssszznie!! :)

%Zdjęcia %Fotografia

Cała moja podróż zaczęła się dosyć zabawnie, gdyż początkowo myślałam, że będę leciała sama, dołączając po prostu do ekipy, która była już na miejscu. Na szczęście okazało się, że będzie ze mną leciała Iga, instruktorka kitesurfingowa. Nigdy wcześniej się nie poznałyśmy, wiedziałyśmy tylko, że lecimy tym samym samolotem, a traf chciał, że rezerwując bilety, wybrałyśmy miejsca obok siebie, niektórzy nazywają to przeznaczeniem ;) Właśnie tym sposobem los nam siebie zesłał już na cały mój pobyt na Sardynii i oczywiście to właśnie Iga była moją instruktorką kite’a, dzięki której udało mi się wyjść z wody :) Jeszcze wieeeele pracy przede mną i wiele godzin spędzonych na zaprzyjaźnianiu się z kitem, ale najważniejsze, że bakcyla złapałam i wszystkim ogromnie polecam!!!!

Sama Sardynia urzekła mnie niesamowitą różnorodnością krajobrazu, z jednej strony góry, serpentyny, wspaniała zieleń, na której pasą się stada owiec, wszechobecne opuncje ze swoimi figowymi owocami… z drugiej strony klify, morze, przepiękne plaże, rozlewiska zapełnione flamingami. Wydaje mi się, że każdy kto odwiedził tę wyspę znalazł w niej coś dla siebie. Ja akurat zdążyłam zwiedzić jedynie jej południowy kawałek i to w dodatku niecały, ale wiem, że jeszcze kiedyś tam wrócę i nadrobię moje krajoznawcze zaległości ;) Poniżej wrzucam parę moich sardyńskich widoczków z Porto Pino, które popełniłam między sesjami zdjęciowymi a jeżdżeniem na spot kitesurfingowy. Niestety na większe zwiedzanie i fotografowanie krajobrazów czasu za bardzo nie miałam, ale pozostał ten wspaniały niedosyt, który jeszcze mnie tam zaciągnie nie raz ;)

Jak to bywa z pogodą, raz wiatr jest raz go nie ma ;) dlatego też bezwietrzne dni również wykorzystaliśmy bardzo produktywnie i wspólnie ze scandalicznymi instruktorami – Igą, Halamką i Didą – popełniłam  całkiem przyjemną sesję zdjęciową :) Przyjemną, bo kilka godzin jakie spędziliśmy w czwórkę na klifach Porto Pino, przepełnione były masą śmiechu i pozytywnych wibracji :) I mimo, że nie miałam do czynienia z profesjonalnymi modelami, to sądzę, że cała trójeczka spisała się na medal! Ja jestem baaardzo zadowolona z tej zwariowanej współpracy, a myślę, że i Gosia, Iga i Dida będą mieli dzięki tym zdjęciom fajną pamiątkę z Sardynii na lata… ;)

Kolejne dni nabrały jeszcze większego tempa. Część z nich spędziłam z firmą MMER, dla której wykonałam sesję zdjęciową  wiosenno-letniej kolekcji garniturów i koszul, o czym będę pisała niebawem w oddzielnym poście :) Oprócz tego nasza scandaliczna ekipa powiększyła się o 10 kolejnych, pozytywnie zakręconych osób, które dzielnie walczyły z wiatrem na spocie albo pochłaniały wiedzę kitesurfingową opanowując te wszystkie sznureczki, kite’a, deskę i łącząc to wszystko z wiatrem, tak aby wyjść z wody i się nie zabić;) Oczywiście żadne groźne sytuacje nie miały miejsca, cała nauka odbywała się pod czujnym okiem instruktorów, a dodatkowo z plaży wszystkich doglądał ojciec założyciel – Maciej Zwoliński, który sprawował opiekę nad całą ferajną. W sumie to dzięki Maćkowi, nie tylko miałam okazję pouczyć się podstaw kitesurfingu, ale również pobawiłam się troszkę fotografią sportową, w przerwach robiąc zdjęcia tym co na wodzie (albo nad wodą) i nie tylko.. Wręczył mi swojego Nikona z obiektywem 600mm i dopiero wtedy mogłam się przekonać ile cierpliwości i siły (gabaryty tego zestawu mogą dosłownie powalić) potrzeba do zrobienia fajnego zdjęcia osobie płynącej na kajcie, wbrew pozorom wcale nie jest to takie ‚hop siup’ ;) Koniec końców to była całkiem fajna współpraca ;) Ja porobiłam zdjęcia, Maciek je obrobił i wyszły z tego takie oto pamiątki z wakacji…

 

Więcej zdjęć z wyjazdów kitesurfingowych Scandal Travel znajdziecie tu -> https://www.facebook.com/Scandal.Kitesurfing.Travel/ :)

Na zakończenie chciałam ogromnie podziękować za niezapomniany czas moim zwariowanym scandalicznym współtowarzyszom!!! Bez Was…ten wyjazd nie byłby taki sam!!! ;) Dziękuję Kochane szejmleski!!! Szczególnie –> Halamka, Iga, Magic, Dida, Łucja, Kasza, Marta, Monia, Grześ, Lele i NioNio ;) ! Jesteście niezastąpieni! :)

Wszystkim zastanawiającym się nad takim aktywnym urlopem – nie zastanawiajcie się! Kupujcie bilety na Sardynię i w ciemno do Scandalu! Nie będziecie żałować! :)

Mówię Wam to Ja!

Magda ;)

 

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline

Fotograf24.pl on Facebook