Z braku czasu niestety troche zaniedbujemy bloga…ale postaramy sie nadrobic.. :)
Jakiś czas temu mieliśmy całkiem śmieszną sytuację…mieliśmy wziąć sobie jeden weekend wolny w czerwcu i wyjechać z naszą córeczką nad morze…niestety z różnych powodów odpuściliśmy wyjazd i zostaliśmy w Warszawie myśląc, że będziemy mieć pierwszą od dawna wolną sobotę w mieście…myliliśmy się. Dwa dni przed ową sobotą zadzwoniła Ania z prośbą o zdjęcia ślubne…jak usłyszałam datę zaśmiałam się, że widać nie dane jest nam mieć wolnej soboty :) Ale warto było, szczególnie, że Ania jest znajomą jeszcze z szkolnych lat :) Poniżej pare zdjęć ze ślubu Ani i Maćka :)




















